Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczeppan Kleszcz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczeppan Kleszcz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 sierpnia 2011

058# Kleszcze w natarciu cz. 7

     Dziś trochę inna stylistyka, z którą przyszło mi się zmierzyć w trakcie prac nad Szczeppanem. Nie do końca dobrze się czuję w takich klimatach, ale co wyszło, to wyszło, efekty możecie obczaić poniżej. Ma być tych wlepek paręnaście tysięcy, więc niewykluczone że zobaczycie coś takiego na autobusie w waszym mieście.
     Tymczasem witam kolejnych obserwatorów, dziękuję wszystkim, którzy się jak do tej pory zadomowili się na tej stronce, zapraszam kolejnych i życzę przynajmniej odrobiny zabawy płynącej z odwiedzania tej witryny :) pzdr T






niedziela, 3 lipca 2011

051# Kleszcze w natarciu cz.6


     Stało się, Szczeppan przypomniał sobie swoją tożsamość, doznał oświecenia i bach...mamy rasowego polskiego superbohatera, chociaż o nieco zwierzęcych – a raczej pajęczakowych korzeniach. Muszę przyznać, że strój oraz maska zostały wykonane rewelacyjnie i bardzo mi się podobają, jestem zadowolony,  że miałem okazję wziąć udział w takiej akcji, która nabiera coraz większego tempa i rozmachu. Fajne uczucie widać jak rysunki, które zrobiłem przenoszą się do świata rzeczywistego. Poniżej fotka ze Szczeppanem w pełnej krasie, a także pierwszy narysowany wariant kostiumu- Szczeppan z założenia miał być wtedy znacznie wątlejszy, oraz finałowe dwa  wariany, przy czym w wersji ostatecznej musiałem dociemnić strój, bo na fotach skórzane elementy są czarne, a nie jak było wstępnie założone brązowe. 
     Nie wiem, czy jakiś inny polski superbohater doczekał się takiego bajeranckiego stroju i profesjonalnej sesji fotograficznej, ale na pewno tego wszystkiego doczekał się Szczeppan. Na jego profilu znajdziecie więcej fotek oraz  aż 23 plansze z komiksu z jego przygodami w pełnym kolorze, więc ponownie zapraszam, klikajcie, polubcie Szczeppana i bawcie się dobrze. Zakończenie historii już niebawem.





 

niedziela, 19 czerwca 2011

047# kleszcze w natarciu cz.5

     Komiks powoli dobiega końca, na profilu Szczeppana możecie juz przeczytać 16 stron, tymczasem światło dzienne ujrzały "paliki", które narysowałem. Zostały zamontowane w kilku polskich miastach i możecie je zobaczyc na żywo, jeśli będziecie w Warszawie, Krakowie, Sopocie, Poznaniu, Gdańsku lub Wrocławiu, W Krakowie były na pewno w parku przy AGH, ale ktoś je zwinął i nie miałem okazji ich obejrzeć ani strzelić sobie szpanerskiego foto, nad czym bardzo ubolewam. I gdzie była straż miejska ja się pytam??  Palików jest 6, więc jeśli jesteście zainteresowani jak wyglądają pozostałe 2, uczyńcie ten wysiłek i odwiedźcie Szczeppana :) Pzdr T



piątek, 10 czerwca 2011

044# Kleszcze w natarciu cz.4


     Dzisiaj kilka zdań o komiksie, jako  że osiągnął już połowę. Przewidziany jest na 22 strony, ale tradycyjnie obawiam się, że nie zmieszczę się w tej skromnej liczbie i chociaż jedną-dwie  stronki dodam. Jak to kiedyś pisałem na Ziniolowym podwórku, kreskę nieco uprościłem na rzecz rysunków, a przynajmniej początkowo miałem taki plan. Jednak w trakcie rysowania zaczynam się coraz bardziej rozkręcać i chyba przed finiszem wrócę do maksymalnej ilości szczegółów i bardziej intensywnej zabudowy kadrów. Nie zmienia to faktu, że morduję PS’a i próbuję zrobić przynajmniej w miarę porządne kolory. Jeśli jesteście ciekawi efektów, zapraszam na profil Szczepana, na zachętę ostatni opublikowany epizod, tymczasem po weekendzie znajdziecie tam kolejne plansze. Swoją drogą, plansze pojawiają się w odstępach mniej więcej tygodniowych, więc mogę powiedzieć że to mój pierwszy Web komiks, wow.  Pzdr.


niedziela, 22 maja 2011

039# Kleszcze w natarciu cz.3

     Jeśli chodzi o powierzchowność Szczeppana, wizja od początku była w miarę jasna. Nasz bohater miał być nieudacznikiem i fajtłapą, który w trakcie przeżywania swoich przygód, a także za sprawą super serum zamienia się w rasowego, twardego  i męskiego super bohatera. Tak, wiem, zaraz znawcy tematu wyskoczą: a, to jest wszystko wtórne, wszystko już było i nie ma w tym żadnej oryginalności. Moja odpowiedź na takie zarzuty brzmi: i co z tego?? Historyjka ma odpowiadać pewnym wymaganiom, a nie być arcydziełem literackim, w związku z czym zapożyczenia są nawet celowe, a co do wtórności: czasami mam wrażenie, że i tak już wszystko było, czasem tylko komuś uda się to pokazać w nieco ożywczym świetle. No, ale zajechałem się na tematy fabularne, które nie do końca są moją działką, więc wracam do sedna. Postać Szczepana przed i po zostały zaakceptowane praktycznie od strzału, więc nie ma sie zbytnio nad czym rozwodzić. Możecie je zobaczyć poniżej. A w kolejnym odcinku nieco o samym komiksie. Pozdrawiam.


niedziela, 8 maja 2011

034# Kleszcze w natarciu cz. 2


     
     Na początek szybka informacja, na komiksomanii ukazała się pierwsza recenzja Kamienia. Pewnie już ją widzieliście, ale jeśli nie to możecie zerknąć tutaj.  Dość obszerny tekst, jednak raczej o negatywnym zabarwieniu, więc czas się przygotować na to, że kolejne recenzje mogą być utrzymane w podobnych duchu, choć mam nadzieję że komiks się jednak komuś spodoba. Dodam tylko, że nigdzie w komiksie nie ma zdania o tym, że wilkołaki i wampiry powstały ze związków Annunakich z ludźmi, a co ważniejsze, że Natasha jest bronią , co sugeruje tekst, ale to chyba i tak nie ma większego znaczenia w oczach pana Tomasza.  Jest za to szansa, że drugi tom ma możliwość nieco go zaskoczyć, a co za tym idzie zdobyć lepszą ocenę, wszystko się w przyszłości okaże, na pewno będę się mocno starał. A teraz wracamy do Szczeppana.
     Stworzenie postaci Szczeppana należało zdecydowanie do najtrudniejszych rzeczy, jakie miałem zrobić w związku z kampanią. Zanim powstał w ostatecznej wersji zrobiłem kilka wariantów i kilkanaście szkiców. Mocodawcy sami na początku nie do końca byli pewni, jak chcieliby, żeby bohater wyglądał, w związku z czym błądziłem niejako po omacku. Szczeppan miał być najpierw człowiekiem, potem pół człowiekiem, pół kleszczem a na końcu kleszczem o cechach ludzkich. Dodatkowym utrudnieniem był fakt, że kleszcz jako stworzenie nie grzeszy urodą, i zachowanie jego fizjonomicznych cech, a do tego przedstawienie go w sposób w miarę ludzki i przystępny było dla mnie pewnym wyzwaniem, zwłaszcza że nie jestem specem z fabryki marzeń, co się zowie Holiłud, i nie robię takich projektów na śniadanie przy kawie . Początkowe wersje nieodmiennie kojarzyły się z maszkarą z filmu mucha, a to zdecydowanie nie była dobra droga rozwoju. W końcu dotarłem do etapu maski, wszystko było prawie dobrze poza brakiem gałek ocznych, bez której postać wyglądała strasznie bezdusznie. Dodałem je i bach, Szczepan otrzymał twarz, która usatysfakcjonowała i mnie i moich zleceniodawców. Poniżej kilka szkiców koncepcyjnych. Za tydzień co nieco o całokształcie postaci. Pozdrawiam i zapraszam.





piątek, 29 kwietnia 2011

031# Kleszcze w natarciu

     Dziś mini zajaweczka tematu, który w najblizszych miesiącach będzie sie u mnie przewijał. Dzięki mojemu pięknemu nazwisku [i zapewne w paru procentach sztuce tworzenia obrazków wszelakich] zostałem zatrudniony do całkiem sporego projektu o zasięgu ogólnokrajowym w roli grafika-projektanta, co jest marzeniem chyba każdego rysownika, w każdym razie na pewno było moim. Bedą szkice, koncepty i sporo "od kuchni", więc jeśli ktoś jest zainteresowany jak wygląda kampania reklamowo- informacyjna sponsorowana przez poważnych ludzi, zapraszam. Nowy polski superbohater, Szczeppan Kleszcz nadciąga!