Co tu dużo mówić, jeden z twórców Białego Orła na moim małym podwóreczku. Można się zachwycać do woli. Czus.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kamień Przeznaczenia 3. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kamień Przeznaczenia 3. Pokaż wszystkie posty
piątek, 25 stycznia 2013
niedziela, 6 stycznia 2013
#196 Jakub Kijuc rysuje do Kamienia
Dawno nic nie było ze światka Duxa i Natashy i zrobiły się drobne zaległości, które czas nadrobić. Zatem od dzisiaj co jakiś czas publikacja gościnnych prac, które ukazały się w tomie trzecim oraz czwartym. Na pierwszy ogień idzie w pełni kolorowa, odlotowa ilustracja Kuby, który tworzy i rozbudowuje swoje komiksowe universum. Na jego dzieła możecie zerknąć między innymi TUTAJ, gdzie was w swoim i jego imieniu zapraszam. Czołem.
piątek, 31 sierpnia 2012
#159 Jakub Martewicz rysuje do Kamienia
Witajcie, przynajmniej Ci z was, którzy w piątkowy wieczór siedzą przed kompami, zamiast na disco, na grillu albo na innej bardziej żywej imprezie. Przed wami 3 i ostatnio publikowana gościnna praca w ostatniej jak do tej pory wydanej odsłonie przygód Duxa i Natashy. Autorem pracy jest Jakub, którego znamy z prac nad Henrykiem K. Przyjemnego oglądania, tymczasem zapraszam w niedzielę do odwiedzenia mnie, pojawi się kolejna plansza z 4 części Kamienia. Czołem.
niedziela, 19 sierpnia 2012
#157 Jakub Kijuc rysuje do Kamienia
Witajcie. W ramach krótkiej prezentacji kontynuacja przedstawiania gościnnych rysowników, jak miało to miejsce już wcześniej. Dziś możecie podziwiać prace Jakuba Kijuca, który na papierze może nie powalczył, ale w wersji cyfrowej jego twórczość brnie do przodu całkiem żwawo, o czym na pewno wiecie. Za tydzień kolejni goście, czyli Jakub Martewicz, autor serii o Henryku K., oraz Adam Kmiołek, rysownik Białego Orła.Zaglądajcie więc, bo warto !
niedziela, 24 czerwca 2012
#146 Kamień 2 i 3 pod lupą
niedziela, 10 czerwca 2012
#141 W ogniu krytyki
Moi drodzy, na kolorowych możecie przeczytać recenzje Kamienia pióra Kuby O. Dziękuję mu bardzo za tekst, bo muszę stwierdzić ze smutkiem, że ciężko się kogokolwiek naprosić o napisanie recenzji. Ciężko się dorobić obserwatorów. Ciężko się dorobić lubisiów. W ogóle jakoś ciężko cały ten interes idzie. Zresztą ostatnio jak zauważyliście bywam tu rzadziej. Ale spokojna wasza rozczochrana, rysowanie idzie lepiej niż kiedykolwiek, z tym że Kamień chwilowo na boku leży zajmuję się czymś innym. W ramach podziękowania za recenzję ta humorystyczna ilustracja specjalnie na tą okazję. Kubę widziałem raz w życiu, mam nadzieję że wyszedł podobnie i się nie obrazi ;]
niedziela, 13 maja 2012
#136 Trochę tu, trochę tam
Drodzy goście, pewnie zauważyliście, że ostatnio mnie trochę jakby mniej. Nie martwcie się, rysuję jeszcze więcej niż zwykle, i po prostu nie mam czasu. Ale efekty będą jeszcze w tym roku, jeśli nic nie wypadnie. A na obecną chwilę zapraszam TUTAJ, gdzie Kuba O. przeprowadził ze mną wywiad, oraz TUTAJ, gdzie Przemysław Mazur napisał obszerną recenzję z lektury tomu 3 Kamienia Przeznaczenia.
Natomiast TUTAJ już pewnie byliście, a jeśli jeszcze nie to czym prędzej uderzajcie, Tadeusz Baranowski udziela smutnego, ale jakże prawdziwego we wszystkich aspektach wywiadu. Upadają nie tyko komiksy, ale i ludzie. I ja też tak sądzę. Pzdr T.
Natomiast TUTAJ już pewnie byliście, a jeśli jeszcze nie to czym prędzej uderzajcie, Tadeusz Baranowski udziela smutnego, ale jakże prawdziwego we wszystkich aspektach wywiadu. Upadają nie tyko komiksy, ale i ludzie. I ja też tak sądzę. Pzdr T.
sobota, 5 maja 2012
#134 BICEPS ĆWICZ KAMIENIEM
Koledzy z Bicepsa, pomimo sławy wzięli udział w mojej zabawie i przesłali mi billboard. Na ich stronie możecie oglądać go w czerni i bieli, natomiast u mnie w całej okazałości. Pojawiła się także zapowiedź 4 odsłony ich magazynu, jak zapewne dojrzycie w spisie treści same gwiazdy, czyli mnie tam nie znajdziecie ;] Pzdr T.
niedziela, 18 marca 2012
#123 Kamień 3 okładka- czyli jak to się robi po amatorsku
1.Witajcie. To będzie chyba najdłuższy post w mojej krótkiej działalności, tak więc upewnijcie się że chcecie się z nim zmierzyć. Pamiętajcie, ostrzegałem.
Zatem jedziemy, oczywiście na początku był szkic. Jako że nigdy nie skanuję szkiców, doceńcie ten chwilowy przebłysk geniuszu z mojej strony, który sprawił że tym razem postanowiłem to zrobić.
2.Szkic postaci pierwszoplanowych gotowy. Czas na tylną stronę okładki, jak widać miał się na niej znaleźć Sam. Poniżej dowód.
3.W trakcie prac okładka tylna zginęła mi na tyle skutecznie, że nie zdołałem jej odnaleźć i Sam zakończył swoją działalność na szkicu. Nie potrafiłem się zmusić do narysowania tego jeszcze raz. Tak więc zabrałem się za rysowanie samochodu w tle. Do tego posłużył mi następujący pierwowzór [ gdyby się ktoś pytał, jest to Buick GSX]:
4.Oczywiście moja wizja przewidywała nieco bardziej czaderskie ujęcie tego pojazdu, dlatego musiałem tym zdjęciem nieco zmanipulować, aby otrzymać coś takiego:
5.Wyciągamu ponownie z kabury niezniszczalny ołówek KohiNoor model Mefisto który jest z nami od początku istnienia Kamienia Przeznaczenia, i działamy nim aż do uzyskania mniej więcej takiego efektu:
6. Pozostaje zrobienie tła, na które mamy spore ambicje, ale sił już w ogóle, dlatego zadowalamy się czymś w miarę prostym, co wygląda tak:
7. Czas na wyciągnięcie zniszczalnych rystorów [ nie wiem, nie potrafię za cholerę rysować na tablecie, to nie dla mnie] , nakładamy tusz. W Ameryce wykonują to specjalnie do tego przeznaczeni fachowcy, a my jako gwiazdy ołówka zabieramy się za szkicowanie kolejnych zajebistych plansz i doskonalimy swój warsztat w rewelacyjnym tempie. Ale tu nie Ameryka, zanim naszkicujemy kolejną ilustrację walczymy kilka godzin z kładzeniem tuszu. Nasz warsztat stoi wtedy prawie w miejscu, no ale kogo to obchodzi, przecież samo się nie wytuszuje. Oczywiście z wozem i tłem robimy to samo, wszystko na oddzielnych kartkach.
8. Skanujemy. Każdą z tych ilustracji koloruję w oddzielnym pliku, żeby potem można je było łatwo na siebie ponakładać i pobawić się ewentualnymi ustawieniami. Powiedziałbym jak to jest w Ameryce, ale przecież chyba doskonale wiecie J
Najpierw płaskie nakładanie kolorów, elementy nakładam na różnych warstwach, tzn koszulke na koszulce, skórę na skórze itp.:
9. Następnie używając pędzla o nieregularnym kształcie, z włączoną opcją wahania krycia oraz wahania rozmiaru nakładam ciemniejsze i jaśniejsze barwy. Na skórze stosuję delikatne rozjaśnienie w celu zwiększenia wrażenia hm, żywotności tejże skóry ;] wszystko na czuja, bo jakże człowiek nie kształcony w tej materii ma mieć pojęcie o światłocieniach i tym podobnych zawiłościach?? Próbowałem kiedyś techniki z lassem i gradientami, często stosowanej w komiksach z trykotami, ale zbyt to upierdliwe dla mnie, machanie pędzlem idzie znacznie szybciej.
10. Analogicznie postępujemy z wozem, używając białego koloru w miejscach połysku lakieru, i nie żałując sobie rozświetlania które na metalowych elementach świetnie się sprawdza. Przynajmniej mi się podoba.
11. Z tłem również się tak bawimy. Co bardziej spostrzegawczy zauważyli pewnie, że nie ma beczek które były na szkicu, ale wiecie, ile to byłoby roboty której nikt nie doceni? W tle tła miało być też miasto, ale jest takie jakby miasto. Taki raczej zarys miasta... Zauważylibyście to w ogóle, gdybym wam nie powiedział? . Wybaczcie tą odrobinę lenistwa z mojej strony.
12.Elementy główne są. To było jakieś 20 godzin od czasu przebłysku i doznania wizji. W Ameryce... Czas na część najprzyjemniejszą , składamy to do takiej konfiguracji, jaka najbardziej odpowiada naszym pierwotnym wizjom. Natężenie barwy tła zmieniamy nieco w poziomach, żeby nie było tak brutalnie czarne, a dzięki temu sprawia wrażenie bardziej rzeczywistego. I gotowe!! Co prawda sądzę, że gdybym to wszystko namalował i nie stosował konturów, byłoby lepsze wrażenie, ale cóż... nie umiem ;].
13.Na koniec kosmetyka. Logo komiksu, oraz loga patronatów, dzięki którym wieść o moim dziele dociera do najdalszych zakamarków internetowego półświatka. Patronatów jest coraz więcej, i myślę że to jeszcze nie koniec. W barku czeka cała skrzynka JD, jeszcze nie skończyłem pertraktacji. Was także dosięgnie wieść o tym komiksie, prędzej czy później, i czy tego chcecie czy też nie. I w końcu zastanowicie się nad tym, dlaczego jeszcze nie ma go w waszej kolekcji.
A teraz taka informacja nietypowa, bo post też dość nietypowy. Przy tworzeniu tego tutoriala przygrywało mi My Dying Bride z ich genialnej płyty Trinity. Takie lekkie i wesołe klimaty dobrze działają na moją twórczość, co zresztą zauważyliście chyba dzisiaj w tym poście.
PS: Drogi czytelniku, nigdy nie uczyłem się obsługi tego komputerowego ustrojstwa ani technik rysowania, cieniowania, kolorowania, ani żadnej rzeczy, która jest z tym związana. Dlatego jeśli coś z tego wszystkiego zapamiętasz i sobie przyswoisz, a będzie to błędne, nie ponoszę za to odpowiedzialności. To Internet jest winny.
Jeśli macie pytania, nie krepujcie się. Pozdrawiam.
niedziela, 4 marca 2012
#118 Kamień Przeznaczenia 3 - pościg
Sekwencja pościgowa zajmuje kilka stron i powiem nieskromnie, że wygląda dobrze. Poniżej macie próbkę. Z uwagi na ciągły brak porządku w scenariuszu musiałem ją do komiksu obciąć o połowę, gdyż wypadła w nieodpowiednim miejscu, dlatego w całości wrzucam to na bloga. Komiks jest skończony. Pozostało składanie, potem drukarnia, dystrybucja i splendor. Dla tych co się jeszcze wahają szykuję ostatni pakiet, o którym więcej wkrótce.Pa.
niedziela, 26 lutego 2012
#116 Gwiazdy w Kamieniu
Czas moi drodzy ujawnić wam nazwiska rysowników, którzy tym razem uświetnią kolejną odsłonę serii swoimi talentami, a są to:
Jakub Kijuc, Adam Kmiołek oraz Jakub Martewicz. Zakładam że nie trzeba ich przedstawiać szerzej, a klucz jest jasny i wyraźny: twórcy polskich zeszytówek. Ilustracje w całej okazałości oczywiście w komiksie, który jest gotowy. Pniżej mała próbka. Wkrótce będziecie mogli nacieszyć swe oczy okładką, do której będzie obszerny tutorial z wykonawstwa, tak więc zaglądajcie niezmiennie i zapraszajcie znajomych. No i dołączajcie do obserwatorów, żeby było fajnie ;] Pzdr.
Jakub Kijuc, Adam Kmiołek oraz Jakub Martewicz. Zakładam że nie trzeba ich przedstawiać szerzej, a klucz jest jasny i wyraźny: twórcy polskich zeszytówek. Ilustracje w całej okazałości oczywiście w komiksie, który jest gotowy. Pniżej mała próbka. Wkrótce będziecie mogli nacieszyć swe oczy okładką, do której będzie obszerny tutorial z wykonawstwa, tak więc zaglądajcie niezmiennie i zapraszajcie znajomych. No i dołączajcie do obserwatorów, żeby było fajnie ;] Pzdr.
niedziela, 1 stycznia 2012
099# Kamień w Nowym Roku
No więc po zabawie czas do pracy. A ta idzie całkiem nieźle, i album będziecie mogli zdobyć na pewno przed końcem kwietnia bieżącego roku. W bliżej nieokreślonej przyszłości więcej o tym, będzie sporo akcji i bajerów. Zaglądajcie, czytajcie, będę informował. Natomiast dziś 2 świeżutkie i pachnące plansze w pełnej krasie. Jak widzicie, znajdują się na nich bilboardy, które przysłali czytelnicy, którym się chciało. Przypominam, że macie jeszcze miesiąc żeby zagrzać sobie miejsce. A dzisiejsze plansze sponsorowali P. Nowacki i M. Topolski. Resztę uczestników zabawy poznacie już z komiksu, lub po premierze na blogu. Blog miał przejść po nowym roku zmiany, ale jak na razie nie miałem czasu, nastąpi to wkrótce. Trochę świeżego powietrza trzeba tu wpuścić. Dziękuję za uwagę.
piątek, 18 listopada 2011
086# Zapraszamy do zabawy
Moi drodzy, trzy w pełni ukończone plansze z kolejnego Kamienia Przeznaczenia właśnie przed wami. Jak widzicie, coś się dzieje. Czy dzieje się dobrze, zostawiam to waszej opinii. Puste przestrzenie, widoczne na planszy 2, które w tym momencie rażą bielą, czekają na was. W komiksie jest ich kilkanaście, i doszedłem do wniosku, że zamiast siedzieć i wklejać reklamy coli i peżota, to mogę wkleić wasze reklamy.
Chcecie, aby coś waszego znalazło się na takim komiksowym bilbordzie? Spełnijcie 2 warunki:
- Wyślijcie rysunek, napis, adres bloga, cokolwiek zechcecie na mój adres. Rozmiar obrazka w okolicy 5x5 cm. Adres bloga jęsli macie wyślijcie zawsze, podkleję go pod rysunkiem na końcu komiksu w gościnnej galerii.
- Dołączcie do obserwatorów mojego bloga. To nie jest trudne, a jakże satysfakcjonujące.Jeśli nie macie konta, albo po prostu nie chcecie, to i tak wyślijcie swój pomysł :)
Pierwszych 5 smiałków, którzy spełnią 2 postawione warunki otrzyma nagrodę w postaci 1 tomu Kamienia, na zachętę do zapoznania się z pozostałymi częściami serii :)
Wybrane prace znajdą się w komiksie na billbordach, tworząc wyjątkowy nastrój. Wszystkie nadesłane prace zostaną zamieszczone dodatkowo w komiksowej galerii na końcu komiksu.
Lubicie komiksy? Dołączcie do zabawy. To niewielki wysiłek, a efekt będzie zajebisty. Zapraszam.
Jeśli nie będzie się wam chciało, to nie narzekajcie potem, że polski komiks jest martwy. Sam z siebie nie odżyje, trzeba mu pomóc. Zatem ołówki w dłoń i czekam do końca stycznia 2012 roku!
piątek, 7 października 2011
073# Wieści z kamiennego frontu
Witajcie. Kurz po MFKiG opadł, czas brać się do roboty. Pierwsze strony już gotowe, będzie więcej czerni, więcej mroku i większa dbałość o ludzką anatomię. Pod spodem gotowa plansza w czerni i bieli oraz szkic, a także taki plakacik który poczyniłem obrabiając Duxa z ziniolowego kibicowania. Gdyby przypadkiem znalazł się jakiś kolorysta, który chciałbym mnie wspomóc, nieodmiennie czekam z otwartymi ramionami. Wołam właśnie do Ciebie, to może wyglądać jeszcze lepiej!
Subskrybuj:
Posty (Atom)