Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tank girl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tank girl. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 czerwca 2018

#510 Styczniowo - majowe przegląd recenzji

Z małym opóźnieniem zapraszam do przeglądu styczniowo - majowych recenzji.

Klimatyczny początek "Anihilacji" z udziałem Draxa i młodej Camili był jednym z lepiej zapowiadających się epizodów, który zauważył na wysokiej ocenie pierwszego tomu i dawał szansę na ciekawą rozrywkę. W drugiej odsłonie ciężar opowieści przeniósł się na innych bohaterów, ale nadal było nieźle. Co przyniosła część trzecia?
Całość do przeczytania TUTAJ.

Miało być dobrze...

Nieprzyjemny smak najlepiej usunąć za pomocą pasty do zębów, gumy do żucia, tudzież płynu do płukania, oczywiście jamy ustnej. Właśnie takim środkiem jest "Śmierć Wolverine'a" dla czytelników, którzy mieli styczność z "Trzema miesiącami do śmierci".
Całość do przeczytania TUTAJ.

Dobra śmierć

Po całkiem udanym debiucie drugi tom pajęczej serii przynosi odrobinę rozczarowań. Na szczęście przynosi również kilka błyskotliwych elementów, które sprawiają, że czas spędzony na lekturze "Preludium do Spiderversum" nie jest zmarnowany.
Całość do przeczytania TUTAJ.

Gdzie jest Peter?

Kiedy w latach 90. na półki w kioskach trafiło niezwykle ekskluzywne jak na owe czasy wydanie "Sądu nad Gotham" z gościnnym występem bezpardonowego sędziego, spora część ówczesnego, dość młodego fandomu nie była na to gotowa. Teraz, kiedy przybyło lat i zmieniły się perspektywy, pojawia się idealna okazja, żeby nadrobić zaległości.
Całość do przeczytania TUTAJ.

Dynamit i Nitrogliceryna

Dick Grayson, mały, uzdolniony chłopiec, paradujący w pstrokatym stroju u boku Batmana nie mógł w tej postaci trwać wiecznie. Dojrzał, przyjął mroczniejsze barwy i zaczął działać solo. Powitajcie Nightwinga w jego pierwszej, solowej odsłonie. Całkiem przyzwoitej odsłonie.
Całość do przeczytania TUTAJ.

Nie tylko Nietoperz

Na tom składają się tradycyjnie dwa albumy. W Korytarzach Międzyczasu Cyann odnajduje w końcu swoją młodszą siostrę. Długa rozłąka oraz różne życiowe doświadczenia powodują, że relacje pomiędzy rodzeństwem nie należą do szczególnie ciepłych. Niemniej aby zwyciężyć w walce z wrogiem siostry muszą zewrzeć szyki, co przyniesie niespodziewane konsekwencje.
Całość do przeczytania TUTAJ.

Koniec podróży bez emocji

Marc Spector to postać dość enigmatyczna. Po tym, jak zginął, a następnie powrócił z martwych z pomocą egipskiego bóstwa Khonshu, jego osobowość doznała drastycznych zmian. W ciele głównego bohatera drzemią cztery różne charaktery, a każdy z nich ma do wykonania swoje zadanie.
Całość do przeczytania TUTAJ.

Księżycowy Rycerz wbija z rozmachem

Mignola sukcesywnie rozbudowuje universum Hellboya. Pisząc zamknięte opowiadania, daje sobie możliwość niezobowiązującego popuszczenia wodzy fantazji. Krótkie zabawne historyjki nadające albumom z Hellboyem szczególnego kolorytu przeplatają się z tymi o nieco cięższym charakterze, w których autor przybliża nam postać głównego bohatera.
Całość do przeczytania TUTAJ.

Dobrze mu w czerwieni

Fala Anihilacji nie zdążyła jeszcze opaść, kiedy na świat spadło nowe, jeszcze większe zagrożenie. Podczas gdy Imperia biorące udział w wcześniejszych bataliach liżą rany, losy mieszkańców Universum spoczywają ponownie w rękach garstki bohaterów. Czy sobie poradzą?
Całość do przeczytania TUTAJ.

Fala [Anihi]lanxów

Zwariowana, wyłamująca się z wszelkich stereotypów blondyna powraca. Nie ma do powiedzenia raczej nic mądrego, ale pozostaje jeszcze humor. Pytanie, czy należycie do grona odbiorców, którym będzie on odpowiadał.
Całość do przeczytania TUTAJ.

Dupa, kurde, gówno

Po lekturze Syna Supermana wyraziłem nadzieję, że autorzy utrzymają przynajmniej równy poziom. Nadzieje te zostały nie tylko w pełni spełnione, jest nawet lepiej niż w albumie otwierającym!
Całość do przeczytania TUTAJ.

Jest Super!

Doświadczony skład artystów i wypróbowana grupa postaci powracają. I chociaż wszystko jest jakby podobne, to jednak jakby słabsze.
Całość do przeczytania TUTAJ.

Takie sobie perypetie

Zabijanie trwa. Zawsze znajdą się mniej lub bardziej zwyrodniali ludzie zasługujący na śmierć. Z każdym kolejnym morderstwem sprawa narzucona przez demona wydaje się odrobinę mniej przerażająca. Powszednieje, ba - ta krucjata zaczyna wyglądać na naprawdę dobry i owocny sposób na spędzanie życia. Dylan sam w sobie dostrzega zachodzące zmiany. Nabywa odruchów i opanowania, o które kilka miesięcy wcześniej sam by się nie podejrzewał.
Całość do przeczytania TUTAJ.

Powiew świeżości

Remender rozpoczął serię Uncanny Avengers udanym, dojrzałym albumem, poruszającym ambitne kwestie obozów, zniewolenia człowieka i władzy totalitarnej. Przez następne trzy albumy wątek ten został jednak zepchnięty gdzieś na bok, zastąpiony nieco chaotycznym występem Kanga i Bliźniąt Apokalipsy. Teraz scenarzysta ponownie wraca do pierwotnego tematu, a wydarzenia związane z Kangiem jawią się jako wtrącenie mało zajmujące w obliczu przeżyć jednego z najpotężniejszych mutantów na świecie.
Całość do przeczytania TUTAJ.

Powrót do korzeni

Amerykańskie wartości, amerykański styl życia, amerykańskie realia. Briggs Land to historia sensacyjna osadzona w świecie, który w Polsce znamy głównie z filmów. I porównanie do filmowego obrazu wydaje się tu bardzo na miejscu.
Całość do przeczytania TUTAJ.

Kobieta kontra świat

Kolejne podejście świetnego brytyjskiego rysownika do roli scenarzysty. Chociaż jest odrobinę lepiej, to nadal ciężko powiedzieć o pisarskich umiejętnościach Hitcha coś dobrego.
Całość do przeczytania TUTAJ.

Mistrz ołówka, przeciętniak pióra

Abnett zadebiutował dość zaskakującym podejściem, które szeroko prezentuje realia, w jakich obracać musi się Aquaman. W drugim tomie kontynuuje obrany kierunek i idzie mu coraz lepiej.
Całość do przeczytania TUTAJ.

Walka z realnymi problemami

Jeśli spodobał Wam się debiut kosmicznych strażników, to przy lekturze drugiej części nie powinniście czuć się zawiedzeni.
Całość do przeczytania TUTAJ.

Fajerwerki... na mikroskalę

Zapewne wielu z Was marzy czasem o tym, żeby rzucić wszystko, wyjechać gdzieś daleko i zacząć wszystko od nowa. W takiej sytuacji scenarzysta postawił głównego bohatera, umożliwiając sobie i swojej postaci nowy start.
Całość do przeczytania TUTAJ.

Oryginalnie, a jednak średnio

Czarna Kotka i Człowiek Pająk, ten jeden z piękniejszych duetów komiksowego świata przedstawiany był już na wiele sposobów. Czy warto zainteresować się akurat tym tytułem? Odpowiedź brzmi: zdecydowanie tak.
Całość do przeczytania TUTAJ.



Pająk i Kotka
 

wtorek, 17 października 2017

#501 Sierpniowo-wrześniowy przegląd tekstowy


Przedstawiam krótkie podsumowanie tekstów, które przygotowałem dla Aleji Komiksu.

Amazing Spiderman. Jeden z czołowych tytułów Marvela. Jeden z tych najbardziej rozpoznawalnych, młodzieżowych, trafiających do czytelników na całym świecie. Jeden z najpopularniejszych w latach 90. w kraju nad Wisłą. Powraca. Co Wy na to? Całość do przeczytania TUTAJ.

Duży kredyt dla Pająka

Pierwszy tom sagi o władcy Apokolips był w rzetelnie zrealizowanym akcyjniakiem z potencjałem. Ciekawe zakończenie zachęcało do sięgnięcia po kolejną odsłonę. Niestety, nadzieje na coś odkrywczego okazały się płonne. Całość do przeczytania TUTAJ.

Zawiedzione nadzieje

Seria Thunderbolts nie okazała się przełomem. Przygody zbieraniny barwnych postaci, nie bojących się działać w bezkompromisowy sposób, były co najwyżej średnie i to w najlepszych momentach. Ostatni zeszyt pokazuje jednak, że w tej koncepcji był potencjał, ale nawet to nie usprawiedliwia jej istnienia. Całość do przeczytania TUTAJ.

Deadpool to za mało

Pomysł Francisa Leroi na komiks był prosty - podobnie jak cała reszta fabuły, i jednocześnie błyskotliwy, a wręcz genialny - czego już o reszcie fabuły powiedzieć się nie da. Całość do przeczytania TUTAJ.

Zbyt proste, żeby było piękne

Jonathan Hickman stworzył jedną z najbardziej rozbudowanych opowieści w historii Avengers. Ale alternatywne wszechświaty i niezliczone Ziemie nie wystarczyły, dlatego dorzucił również podróże w czasie. Chaotyczny twór powoli wydaje się nabierać wyraźniejszych kształtów i zmierzać do celu, który jednak nie wygląda zachęcająco. Całość do przeczytania TUTAJ.

Promyk nadziei

Wydawnictwo Egmont wypuściło pierwszy tom dzieła Bajrama w 2002 roku. Wydawanie serii wstrzymano jednak po trzech albumach, które stanowią niejako zamkniętą, chociaż niedokończoną całość. Na szczęście po 15 latach zupełnie inne wydawnictwo zdecydowało się wrócić do tego tytułu i była to bardzo dobra decyzja. Całość do przeczytania TUTAJ.

Tak powinno się to robić

Wydarzenia przedstawione w drugim integralu "Universal War One" są bezpośrednią kontynuacją tego, z czym mieliśmy do czynienia w jedynce. Bajram wysoko postawił poprzeczkę i nie zamierza jej obniżać, bowiem napięcie tylko wzrasta aż do zaskakującego finału. Całość do przeczytania TUTAJ.

Kosmiczny rejs na wciąż wysokim poziomie 

 Na wstępie należy przypomnieć, że świat, w którym toczy się akcja to alternatywna rzeczywistość, w którą Dan Jurgens wprowadził czytelników bardzo dobrym albumem Lois i Clark. Teraz poznajemy losy tutejszego Supermena, a opowieść zaczyna się najmocniejszym możliwym akcentem. Na całostronicowej ilustracji przedstawiającej smutną twarz największego herosa na Ziemi znajduje się jeden dymek, zawierający tylko jedno słowo: umieram. Całość do przeczytania TUTAJ.

Dziś już takich nie robią

Po zaledwie pięciu latach od wprowadzenia linii wydawniczej New 52 włodarze DC Comics zdecydowali się na radykalne zmiany i odświeżenie przygód ikonicznych postaci. Geoff Johns wprowadza w ten świat nader zachęcająco. Całość do przeczytania TUTAJ.

Ten rzadki dreszcz ekscytacji

Po raczej przeciętnych przygodach, jakie można było śledzić w trzecim albumie przygód nordyckiego bóstwa, scenarzysta cyklu, Jason Aaron wraca do formy, a wspierany przez utalentowanych artystów oddaje w ręce czytelników kawał dobrej roboty. Czytelnicy mogą odetchnąć z ulgą. Całość do przeczytania TUTAJ .

Bóg Piorunów leci wysoko

W drugiej połowie lat 90. XX wieku na ekranach polskich telewizorów zagościł film z nietypową, żywiołową bohaterką, ciekawą jak na owe czasy fabułą, dynamiczną akcją i niezłym wykonaniem. Widowisko - czego nietrudno było się domyśleć po wstawkach - powstało na podstawie komiksu. Okazuje się, że niewiele miało z nim wspólnego.  Całość do przeczytania TUTAJ.

Bunt, który się zestarzał