Macie scenariusz ale nie macie rysownika? Jeśli uważacie, że moje rysunki [zarówno cartoon ,jak i te realistyczne, które próbuję męczyć, aczkolwiek czasu tak mało że tylko debilny komiks w kartonowej stylistyce da się jeszcze zrobić, zresztą jak znam życie tylko taki ma jakieś szanse ] się nadają, niech pisze. Czekam do soboty. Sam nie mam weny na wymyślanie scenariusza do takiego tematu, ale chyba frekwencja nie jest zachwycająca jak do tej pory, skoro mailowo mnie molestują [ oczywiście bezosobowo] do wzięcia udziału. Tak więc młodzieży, spragniona sławy [starych i znanych nazwisk oczywiście się nie spodziewam, kto tam by ze mną chciał współpracować ;] atakować, więcej taka okazja może się nie powtórzyć.