Tak, wakacje dobiegły końca. Nowy numer Pixela powraca zatem po przewrwie i jak zawsze zachęcam was do zapoznania się z zawartością TUTAJ. A poniżej jedna z moich ilustracji [do NAJLEPSZEJ SERII WSZECHCZASÓW] , jakie możecie tam znaleźć, chociaż wersja prezentowana na blogu znacznie się różni od tej zamieszczonej w piśmie. Pozdrawiam.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gry. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 30 sierpnia 2015
czwartek, 28 maja 2015
#381 Pixel 5
wtorek, 9 grudnia 2014
#354 Secret Service 2
Od kilku dni najnowszy numer kultowego Sikreta w kioskach, empikach, i innych ogólnodostępnych kanałach dystrybucji.
Pamiętam to pismo mgliście, byłem dość młody kiedy święciło swoje największe tryumfy. Kieszonkowe miałem jeszcze mniejsze, i prawie nic nie mogłem sobie kupić w czasach podstawówki. I ogólnie mało pamiętam z dzieciństwa. Wiem, że wraz z kolegami wycinaliśmy ze zdobytych z drugiej ręki numerów zdjęcia z artykułów, aby robić swoje własne zeszyty z poradami do przejścia gierek na commodore, na którym od komunii maniakalnie pocinałem. Kto nie grzebał śrubokrętem w odtwarzaczu do kaset z grami, ten nie wie, co to prawdziwy hardkor gracza.
Poza marudzeniem na brak pioruna odbiór pisma przez czytelników bardzo pozytywny. Miałem przyjemność dołożyć odrobinę od siebie i zilustrować kilka artykułów do tegoż numeru drugiego. Muszę przyznać, że to niezwykłe doświadczenie znaleźć się niejako po drugiej stronie. W piśmie znajdziecie także prace świetnego Pawła Piechnika, jeśli oczywiście o ilustracje chodzi. To taki miły akcent komiksowy, dzięki za to redaktorom!
Zatem zapraszam was do zapoznania się z reaktywowaną legendą i idę działać dalej.
Pamiętam to pismo mgliście, byłem dość młody kiedy święciło swoje największe tryumfy. Kieszonkowe miałem jeszcze mniejsze, i prawie nic nie mogłem sobie kupić w czasach podstawówki. I ogólnie mało pamiętam z dzieciństwa. Wiem, że wraz z kolegami wycinaliśmy ze zdobytych z drugiej ręki numerów zdjęcia z artykułów, aby robić swoje własne zeszyty z poradami do przejścia gierek na commodore, na którym od komunii maniakalnie pocinałem. Kto nie grzebał śrubokrętem w odtwarzaczu do kaset z grami, ten nie wie, co to prawdziwy hardkor gracza.
Poza marudzeniem na brak pioruna odbiór pisma przez czytelników bardzo pozytywny. Miałem przyjemność dołożyć odrobinę od siebie i zilustrować kilka artykułów do tegoż numeru drugiego. Muszę przyznać, że to niezwykłe doświadczenie znaleźć się niejako po drugiej stronie. W piśmie znajdziecie także prace świetnego Pawła Piechnika, jeśli oczywiście o ilustracje chodzi. To taki miły akcent komiksowy, dzięki za to redaktorom!
Zatem zapraszam was do zapoznania się z reaktywowaną legendą i idę działać dalej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


