Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imprezy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imprezy. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 marca 2016

#439 Mini premiera Bajek Ezopa na Krakowskim Festiwalu Komiksu

      Moi drodzy. Jeśli zastanawiacie się, jak spędzić czas z rodziną w najbliższą sobotę, już podpowiadam.
     Zajrzyjcie na Rajską 12 w Krakowie, gdzie w Artetece, czyli bibliotece wojewódzkiej odbywać się będzie V edycja Krakowskiego Festiwalu Komiksowego. Poza wieloma fajnymi atrakcjami, [ z których sam zamierzam skorzystać] będziemy też na stoisku, czy raczej Justyna będzie [ dzięki uprzejmości organizatorów], gdzie będzie można przyjść, zobaczyć jak się Bajki  prezentują na żywo i uszczuplić swój portfel.  Jeśli oczywiście nic nam nie przeszkodzi w dotarciu na miejsce, ale na razie nie widać przeszkód nie do pokonania. Wraz z żoną zapraszamy.

niedziela, 4 października 2015

#406 Po MFKiG

Cóż mogę powiedzieć. Konkurs jak zawsze, lipa i klapa, szkoda gadać. Aczkolwiek uczciwie przyznając, w tym roku zrobiłem słabszy komiks, niż w zeszłym, toteż gorycz porażki nie jest taka wielka  Za to klimat imprezy znacznie lepszy. Dzięki wszystkim za te krótkie pogawędki. Kupiłem trochę komiksów - teraz żałuję, że nie więcej,  trochę sprzedałem, bilans zachowany. Było jak zawsze smacznie. Za rok będę na pewno [ jeśli dożyję of koz] i mam nadzieję przywieźć nieco nowego materiału. Próbka poniżej, bo słitfoci nie robiłem, więc nie mam co pokazać. Dzięki raz jeszcze i do zobaczenia za rok!



czwartek, 1 października 2015

#405 MFkIG oraz Ja

     Jak co roku przyjadę. Będę miał mały stolik, gdzie głównie będzie się nudzić moja żona, podczas gdy ja będe polował na komiksy. Żony się czasami przydają :)Co przywiozę? Parę staroci, parę nowszych rzeczy, które już przeczytałem i czas się ich pozbyć. Dla odmiany przywiozę też kilka oryginalnych prac, gdyby ktoś chciał nabyć, no i ogólnie oczywiście zapraszam wszystkich chętnych. Do zobaczenia w sobotę :)





niedziela, 12 października 2014

#346 po MFKiG

  Niestety, nie mam zdjęć, ale jest ich mnóstwo na innych serwisach. Dzięki wszystkim, którzy zakupili album UNG, odwiedzili mnie na skromnym stoliku, na którym przeważnie mnie nie było, wyjarali ze mną fajeczkę, i wypili piwko.
  Było przyjemnie, kolejka była trochę duża i organizatorzy powinni nad tym popracować w przyszłym roku. Mój komiks w katalogu się nie znalazł, więc niedługo wam go zaprezentuję.
Antologia z Tajfunem wyszła przyjemnie i to był milszy element festiwalu. Kupiłem kilka fajnych komiksów, ale nadal mam wrażenie, że jak na taką imprezę to wydawnictwa jakoś bardzo się nie palą do robienia fajnych promocji, i większość komiksów można kupić w necie za mniejsze pieniądze, co jest nieco dziwne. Za rok wybieram się znów, a do tymczasem wracam do marnowania papieru i niszczenia ołówków. Pzdr !


środa, 9 października 2013

#278 Po MFKiG cz.1

      Moja relacja będzie bardzo krótka, bo też krótko byłem i mało widziałem.
Samo miejsce fajne, podobało mi się. Stoiska dookoła, w centrum Areny centrum imprezy. Tak być powinno. Stoiska w miarę widoczne, przestrzeń do oddychania była. Stołki były, rezerwacja wypaliła.  Miejsce na parkingu znalazłem. Było ok.
Gastronomia była lipna. Dymałem za dworzec po drożdżówki, no bo sory, ale 20 PLN za byle jaki obiad nie dam, taki już jestem skąpy, a może mało zamożny, nieważne. Piwa po 7 PLN nie będę komentował.  Wody 0,2 w barze za 4 PLN też nie. W przyszłym roku postawię budkę z Hotdogami i Zapiekankami i dorobię się majątku. Uwaga, pomysł już opatentowany. 
Spotkałem tych kilku nielicznych, których znam, zamieniłem dwa zdania. Sprzedałem całe pudło komiksów, co w sumie było fajne, ale ceny miałem całkiem dobre to w sumie nie mogło być inaczej.

Przywiozłem trzy komiksy, a na jeden się tylko oblizałem. To był najskromniejszy zakupowo rok w historii, ale sporo komiksów przyszło tydzień wcześniej pocztą, więc nie miałem już czego kupować. A co kupiłem? Już wkrótce się pochwalę. Słyszałem że nie było after party, no to już całkowita lipa, całe szczęście że nie planowałem zostać. Pzdr.

wtorek, 9 października 2012

#169 MFKiG part tu

Witajcie

   A zatem do rzeczy. Spóźniłem się troszeczkę, dotarłem na 10 00,
 zachodzę na stoisko a tu zonk, jakieś dwie babki z toną plakietek
 oblegają moje stanowisko. Musiałem szybko wyjaśnić sytuację, okazało
 się że akurat dla mnie [...] brakło winiety i stoisko nie było
 opisane. Zdarza się. Szybko się urządziłem, zasiadłem z wielkimi
 oczami wpatrzonymi w klientów i czekałem z nadzieją aż ktoś uszczupli
 swój budżet żeby wspomóc trochę mój. Pierwszy podobnie jak w zeszłym
 roku zaglądnął do mnie Tomek Kontny [ thx Man], a jak inni zobaczyli,
 że ktoś mój wynalazek kupuje to też zdobyli się na odwagę i jakoś to
 poszło. Tyle jeśli idzie o sprawy mojego stoiska.
    Jeśli o festiwal idzie, mam podobne odczucia jak przed rokiem. Było
 fajnie, jest ten komiksowy klimat. Ludzi było sporo, zwłaszcza w
 sobotę. Dużo twarzy widziałem przed rokiem. Stoisko multiversum znowu
 najsilniej oblegane, w momencie jak szukałem komiksów ilustrowanych
 przez mojego idola B.Hitcha w kasie obok sypały się setki jedna za
 drugą, sam też przyłożyłem do tego rękę. Aczkolwiek muszę przyznać, że
 na stoisku ligatury chętnych również nie brakowało. Komiksów kupiłem
 jednak zdecydowanie mniej niż przed rokiem. Po pierwsze, miałem
 skromniejszy budżet, po drugie znalazłem niewiele pozycji, zwłaszcza
 polskich twórców, które by mnie zainteresowały. Wybaczcie, wolę
 trykoty i porządną kreskę, nic na to nie poradzę. W niedzielę
 tradycyjnie, mniej ludzi, mniej sprzedaży, mniej emocji.
 Co do gali rozdania nagród...piłem piwko, słyszałem tylko tu i ówdzie
 opinie, że było do przewidzenia jakie komiksy mogą zwyciężyć. Sam
 powiem tylko tyle, że znowu nie dostałem się nawet do katalogu, co
 działa lekko deprymująco. W piątek wpuszczę komiks do sieci, zapraszam
 do zapoznania się z nim, może jakieś uwagi przyjdą wam na myśl.
 No i to prawie wszystko. Dziękuję osobom, które mnie wsparły dobrym
 słowem i czynem, pozdrawiam tych których miałem okazję osobiście
 poznać no i cóż...do zobaczenia za rok, mam nadzieję. I oczywiście
 specjalne podziękowania dla mojej Justyneczki, bez której chyba bym
 się nigdzie nie wybrał. Ahoj.



niedziela, 30 września 2012

#167 Do zobaczenia w sobotę

Wszystkich chętnych zapraszam do mojego stoiska. Jeżeli nic nadzwyczajnego nie wypadnie, będę w sobotę w Łodzi. Znajdziecie mnie w okolicy tego plakatu. Zapraszam.


poniedziałek, 3 października 2011

072# Krótka relacja z MFKiG 2011

 Co prawda miałem zapodać coś wczoraj, ale wysiadła mi w połowie drogi moja maszyna i dopiero dziś dotoczyłem się do domu. Cóż, będzie mnóstwo prawdopodobnie relacji, więc ja krótko.

Jechało się przyjemnie, pogoda była niezła. O dziwo nie zaliczyłem żadnego korka, co już dawno mi się nie zdarzyło.


Łódź trochę odrapana, ale co tam, przynajmniej mają komiksowe imprezy z prawdziwego zdarzenia w przeciwieństwie do „pięknego” Krakowa w okolicy którego mieszkam.

Z pierwszego dnia nie mam fot, bo moje stoisko było co najmniej marne, a nikt mnie nie uświadomił, że za niewiele większą kwotę mogę mieć lepsze, dlatego przedstawiam widok stoiska z niedzieli, które było co tu dużo mówić, o niebo lepsze.


Jeśli o festiwal chodzi, spędziłem cały czas wpatrując się w sporą liczbę gości, zwłaszcza w sobotę i coś tam sobie rysując na zmianę z czytaniem zakupionych komiksów. Było przyjemnie, zapoznałem kilka osobistości z komiksowego światka, wydałem masę szmalu na komiksy, tak więc w kąciku recenzenta powrócimy w najbliższym czasie do komiksów. No i oczywiście podziwiałem kolejki fanów stojących po autografy do swoich mistrzów. Jak na focie widać także plecy Dominika Szcześniaka oraz fragmenty Łukasza Turka, wydawcy the ziniols.

Ogólnie rzecz biorąc jestem zadowolony, pozdrawiam wszystkich z którymi miałem przyjemność wymienić uścisk dłoni, dziekuję za miłą atmosferę  i cóż, życzę sobie, żeby 3 tom kamienia pojawił się na festiwalu w przyszłym roku i odniósł jakiś skromny sukces. Do zobaczenia za rok.
Czołem.

piątek, 30 września 2011

071# już jest

     No, udało się, komiks dotarł. Tak więc chcąc nie chcąc nie mam innego wyjścia, jak wstać jutro o 4 i ciupać do Łodzi. Do tego czasu może grzywka mi odrośnie, więc nie będę tak strasznie wyglądał, do jutra zatem !

czwartek, 29 września 2011

070# Prawie

   Maszyna po przeglądzie, tłumik naprawiony, koniec z wiejskim V8. Tak więc jestem już prawie gotowy .Pozostało mi tylko czekać na komiksy, które mam nadzieję dotrą jutro. Tak więc zarzucę tu jakimś fotosem, żebyście też mogli to zobaczyć. Tymczasem mój wierny giermek jest już zwarty, gotowy i czeka z niecierpliwością na wyjazd. Nie mogłem mu odmówic zaprezentowania sie, zwłaszcza że na festiwalu także będziecie mieli z nim do czynienia :) Do jutra.

niedziela, 25 września 2011

069# MFKiG: Plakaty

     Jeżeli uda się je zamontować, nad moim stolikiem zawisną poniższe plakaty, tak żebyście mogli do mnie łatwiej trafić. I w ogóle, może dzięki nim ktokolwiek do mnie trafi. Plakaty są już wydrukowane, gotowe do startu i prezentują się dobrze.Ja też jestem gotowy do startu, ale moja prezencja to juz inna sprawa. Tak czy inaczej wszystkich zainteresowanych i nie tylko zapraszam za tydzień.

niedziela, 5 czerwca 2011

043# Ligatura pitching


     Sądziłem, że doczekam się dziś wyników, ale jak na razie ich nie ma, a ja już nie mam mocy siedzieć przed kompem, więc o pitching’u będzie na razie w ciemno, bo bez wyników.
      Po niespodziewanej zmianie peronów w Krakowie, gdzie ludzie okazali sobie miłosierdzie w postaci zabijania się w pędzie do wagonów- miejsca było wystarczająco i leżałem sam w całym przedziale, chociaż wlazłem jako jeden z ostatnich do wagonu, nie lubię robić z siebie idioty bez powodu- reszta podróży przebiegła bez zakłóceń i dotarłem do Poznania zgodnie z planem. Miałem ciut czasu, więc pospacerowałem i muszę przyznać że całkiem ładne miasto, tylko strasznie mało ławek w okolicy tego teatru dnia 8 i browara piłem na placu w słońcu, w którym gotowało się wszystko na twardo. Oczywiście w stresie, bo strażnicy lubią strasznie niespodziewanie wyskakiwać zza pleców, ale tym razem nie było niespodzianek. Odświeżony udałem się na salony.
Prezentacje odbywały się w ciemnym pomieszczeniu [sorki,trochę mi ręka zadrżała...],

w którym o dziwo zapełnione były wszystkie stołki przygotowane dla gości. Czekając na swoją kolej pykłem  foto widoku za oknem,

żebyście się mogli poczuć tak, jakbyście tam byli osobiście. Byłem przedostatni, i raczej nie wypadłem oszałamiająco. Mam kiepską dykcję mówiąc po polsku, a po angielsku mogło być tylko gorzej ale ostatecznie nie chodzi chyba o moją elokwencję, lecz o to co mam do pokazania swoim komiksem? A przynajmniej żyję w takim naiwnym być może przekonaniu. Tak czy siak, jestem pewien że nie wygram, tylko zrobi to ktoś rysujący komiks „swoim stylem ” [czyli nie należący do komiksu środka, jak to się mówi o moich skromnych dokonaniach], jak ma to przeważnie miejsce, ale fajnie było się przejechać. Zamieniłem także słowo z samym Jackiem Gdańcem, bardzo pozytywnym gościem  i mam nadzieję, że przy następnej okazji uda się nam coś niecoś łyknąć. Jacek zrobił kilka zdjęć, na których uwiecznił moją drogę przez mękę w trakcie prezentacji, a także wyświetlone plansze [inne od tych w poście], które znajdziecie na fotorelacji na stronie gildii.
Po szybkiej prezentacji skoczyłem na obiad za 4,4 pln [i był dobry !],  zaopatrzyłem się w odpowiednią ilość napojów ekhm... chłodzących i wróciłem do pociągu.  I to tyle moi drodzy, dzięki wszystkim organizatorom, którzy przyczynili się do tego wydarzenia, a przy okazji umożliwili mi wycieczkę i pozwiedzanie kraju. Pozostaje już tylko czekać na wyniki, więc pozdrawiam was drodzy czytelnicy i śpijcie dobrze. Ach, byłbym zapomniał, na zakończenie dwie gotowe plansze, 1 oraz 4. Tak będzie wyglądał tom 2, podoba się?

sobota, 14 maja 2011

036# FKW

     Moja leciwa jetta odmawiała współpracy w drodze powrotnej, ale jakoś dotarłem. Zdjęć nie ma, więc będzie szybka relacja. Ludzi w sobotę nawet było sporo, tzn. tak mi się wydaje, byłem na takim czymś po raz pierwszy [ jako autor ]. Na części książkowej był wręcz tłok. Nie wiem, jak sprzedaż innych tytułów, ale wiem że Kuba robiący Henryka Kaydana nie mógł się opędzić od chętnych, czego mu gratuluję i jak na prawdziwego człowieka kapitalizmu szalenie zazdroszczę. I wyciągnę z tego odpowiednie [ tak mi się wydaje ] wnioski przy produkcji drugiej części Kamienia Przeznaczenia. Zobaczyłem też oryginalne prace Papcia Chmiela, robią wrażenie, warto było tam być, żeby na nie popatrzeć. Ostatnio zagłębiam się w Tytusowe Księgi, więc to takie fajne doświadczenie. Na koniec dziękuję miłym panom policjantom, którzy darowali mi bilet na 100 pln za moje niewłaściwe zachowanie, to był najprzyjemniejszy akcent całej imprezy.